Rok

2016

Pokazuje: 1 - 9 z 9 artykułów

Być dla kogoś całym światem…

To hasło tak znane i często używane, że na przestrzeni lat stało się już trochę wytarte. Ja ostatnio odkryłam je na nowo… Strasznie bolesne są opinie tych, którzy twierdzą, że opóźnionym dzieciom wszystko jest jedno, co dzieje się wokół bo przesypiają i nie rozumieją co się dzieje, byle ich nic nie bolało i brzuszek był …

Nasza wyprawka dla niemowlaka…

Kochani! W tym tygodniu załatwialiśmy wiele spraw, korzystając z czasu, który mamy w domu:) Chcieliśmy na początku pokazać Wam, co dzięki Waszym wpłatom już udało się dla Jagusi załatwić. Przenośny koncentrator tlenu (1 350zł) Zawsze mieliśmy problem jak podać tlen np. w samochodzie. Przyznam, że zdarzało się nam ryzykować i gnać do szpitala o wiele …

Ludzie duchy…

Wydarzenia ubiegłego tygodnia odcisnęły na mnie kolejny, nie pierwszy ślad. Po raz kolejny to ja czułam się jak człowiek duch. Pogorszenie przyszło tak gwałtownie jak jeszcze nigdy. Rano uśmiechnięta dziewczynka, która zjadła całą kaszkę na śniadanie, zrobiła zadane ćwiczenia voyty i przede wszystkim trzymała saturacje. Po południu była ledwo żywa. Zadzwoniliśmy od razu po karetkę …

Najtrudniejszy pierwszy krok, potem łatwo mija rok…albo i nie…

Ponieważ mam już starsze dzieci to doskonale pamiętam te chwile i radość kiedy dostrzegamy pierwszy uśmiech, kiedy maluch siada, potem stoi, robi pierwszy krok, pierwsze siusiu na nocnik, pierwsze „mama” lub „tata”. To takie kroki milowe, które tyle ułatwiają, są naturalne i oklaskiwane przez całą rodzinę. W minionym roku w Jagodowym świecie też mieliśmy takie …

Roczek!

Pamiętam jak rok temu obiecywaliśmy sobie, że na pierwsze urodziny zaprosimy całą rodzinę, wszystkich bliskich i będziemy świętować i cieszyć się z biegającą wszędzie Jagunią. I chociaż ilość osób ze względu na brak odporności musiała być bardzo okrojona, a ja podejrzewałam, że kroi się kolejna infekcja to Święto musi być! Zasłużyła na nie bardzo. Były …

Zamknięta w skorupce…

O Jagódce myślę zawsze jak o Siłaczce. Czy ktoś dałby wiarę, że tak maleńkie ciałko podejmie walkę, mimo tylu obciążeń? Jakie cegły spadły na jej małe plecki? Wada serca-vsd-czyli ubytek między komorami serca. Jest dość spory i czuję w kościach, że operacja zaplanowana na maj a cudownie odroczona, jednak nas nie minie… Wylewy dokomorowe drugiego …

„Ważne jest kilka tych chwil, tych na które czekamy…”

Chyba najpiękniejszą chwilą narodzin jest moment kiedy rodzice przytulają po raz pierwszy swoje dzieciątko. Noworodek jest przecież przestraszony, mało co widzi, boi się. Dotyk i ciepło mamy uspokaja je. Morze pocałunków i pieszczot, poznawania maleństwa kawałek po kawałeczku. Jego zapach, miękkość skóry, paluszki, nosek…Wyobraźcie sobie, że ta chwila musi być przesunięta w czasie. Czekanie na …

Operacje… operacje…

Nie było dobrze. Jagoda nie rosła i nie wzmacniała się każdego dnia. Wręcz przeciwnie. Respirator chodził na najwyższych obrotach, a stuprocentowy tlen, nie wystarczał do wentylacji. W takich przypadkach oddycha się tlenkiem azotu. Głównym winowajcom był otwarty przewód tętniczy Bottala, który w brzuchu mamy jest niezbędny, a który zamyka się samoistnie z pierwszym oddechem noworodka. …

Jagoda i jej historia… od początku!

23 sierpnia 2015 roku to niedziela, która wywróciła nasze życie do góry nogami. W szpitalu byłam już pięć tygodni, leżąc i drżąc o życie Małej. Każdego dnia obie traciłyśmy siły. Lekarze co parę dni przygotowywali nas na to, że nie będzie szczęśliwego zakończenia. Byłam w 24 tygodniu ciąży. Według publikacji medycznych, tylko 5% dzieci urodzonych …